Rozmowa z Czesławem Mozilem. "Nowa płyta już w kwietniu"

Czesław Mozil na spotkaniu w Poznaniu
Czesław Mozil na spotkaniu w Poznaniu Fot. Mateusz Misza
Ostatnia płyta "Księga Emigrantów. Tom 1" odniosła spory spory sukces. Autor już niedługo rozpocznie pracę nad drugą częścią tej trylogii, a efekty będziemy mogli zobaczyć najprawdopodobniej w kwietniu przyszłego roku. Zapraszam na rozmowę z Czesławem Mozilem.

Nieco ponad miesiąc temu minął rok od wydania płyty "Księga Emigrantów. Tom 1". Płyty, która wywołała dość duże kontrowersje wśród Polaków.

Nie sądzę. Myślę, że sporo osób chciałoby, aby była to kontrowersyjna płyta. Moim celem było tak naprawdę nagranie krążka o losach emigrantów, o ich trudnościach, z którymi się zmagają i ich emocjach. Tak też zrobiłem. Cieszę się, że sam jako emigrant mogłem im coś przekazać.

Powoli kończy się twoja listopadowa trasa koncertowa, bilety rozchodziły się bardzo szybko. Dla artysty to musi być spory sukces.

To prawda. Cieszę się, że na moje solowe koncerty przychodzi tyle osób. Jestem im bardzo wdzięczny. Jestem zadowolony, że mogę cały czas koncertować i grać ludziom solo-act, który jest mieszanką stand-upu, melodramatu i samego koncertu.

W grudniu rozpoczynasz trasę po Wielkiej Brytanii. 11 koncertów w 11 dni. To będą pracowite dwa tygodnie.

Tak, ale wcześniej [w styczniu - przyp. red.] również graliśmy czternaście koncertów w czternaście dni. Cieszę się, że będę mógł wrócić do emigrantów mieszkających w Wielkiej Brytanii i mam nadzieję, że to będą fajne i ciekawe spotkania.

Kiedy będziemy mogli się spodziewać wydania drugiej części trylogii Księga Emigrantów?

Na początku przyszłego roku wchodzimy do studia i zaczynamy nagrywać. Dziś udało mi się ustalić, że płyta najprawdopodobniej zostanie wydana w kwietniu 2016.

O czym będzie?

To będą piosenki na podstawie znanych, polskich wierszy, które zostaną pokazane w nieco innej formie, mianowicie - jak wyglądałyby za 200 lat, kiedy Polska stałaby się nieco bardziej "multikulti".

Niedawno wydałeś książkę "Nie tak łatwo być Czesławem". Co skłoniło Cię do jej wydania?

Sam pomysł wynikł od Jarka Szubrychta, dziennikarza muzycznego, którego bardzo szanuję. To właśnie on zapytał mnie, czy zgadzam się na coś takiego, a następnie ją napisał.

Co w niej możemy znaleźć?

To jest prosta historia, pokazująca wiele emocji, jakie przeżywa emigrant, który wyjechał z Polski, do niej wrócił i próbuje się w niej odnaleźć.




Autor: Mateusz Misza
Trwa ładowanie komentarzy...